Baby it’s cold outside

Może jeszcze nie jest aż tak zimno, jak to bywa zimą, jednak u mnie, zaczyna być powoli świątecznie. Nauczona zeszłorocznym szaleństwem bałwankowym i faktem, że nie byłam w stanie robić nic innego poza nimi, w tym roku zaczynam wcześniej :))

Trochę mnie nie było. Przygotowanie tegoż malucha, zwanego przez nas „Mintstick” (od ulubionych, miętowych, świątecznych cukierków) zajęło mi sporo czasu. Było wiele prób, wiele prototypów niepokończonych, różnych rodzajów ciałka, główki i czapeczki. I tak oto po wielu próbach, przedstawiam Wam Elfa Mintstick :))

IMG_1320

Jestem z niego wyjątkowo zadowolona, ponieważ nie korzystałam przy nim z żadnego wzoru :)) Przeglądałam jedynie zdjęcia skrzatów i elfów w internecie, i dzięki metodzie prób i błędów powstał Mały Pomocnik Mikołaja :))

IMG_1319

Mam nadzieję, że zbytnio nie powiało chłodem ;) Bądźcie grzeczni, to może Mintstick szepnie słówko Mikołajowi, o jakim prezencie marzycie :]