Ho ho ho, czyli 2 odsłona świąteczna

Zbliża się kolejny weekend. Mój poprzedni okazał się brzemienny w skutkach.. Od poniedziałku wypiłam hektolitry herbaty z cytryną i miodem, przyjęłam kilkanaście tabletek przeciw przeziębieniowych i zrobiłam na szydełku pewnego Starszawego, acz młodego duchem, Pana. Jest to mój pierwszy projekt z zakupionego wzoru, ponieważ jednak nie wszystko w nim mi się podoba, jest prototypem, który wymaga kilku zmian. Na chwilę obecną przedstawiam Wam 2 i pół dnia pracy pod kocem, między herbatą, tabletką i chusteczką..

IMG_1370

Nie ukrywam, że fakt zdejmowanego, mikołajowego ubranka bardzo mi się podoba, i choć wymaga to troszkę więcej pracy, jest tego warte.

IMG_1378

Cóż i Mikołajowi należy się odrobina odpoczynku, zwłaszcza, że dla niego, zbliża się bardzo intensywny czas :))

IMG_1371 IMG_1372Przypominam, bycie grzecznym może się opłacić :]