Olaf z „Frozen”, czyli odrobina ochłody na upalne dni

Widząc tego słodkiego, małego bałwanka w reklamie filmu animowanego, zakochałam się. W jego osobowości, wyglądzie, po prostu skradł mi serducho i koniec :)

Gdzieś daleko w głowie zrodził się pomysł zrobienia go na szydełku, ale był tak odległy z wielu powodów, że w końcu o nim zapomniałam. Na nowo naszła mnie myśl o jego wyszydełkowaniu, gdy zobaczyłam go na blogu „kasiulkoweprace”. Stwierdziłam, że wygląda genialnie i też takiego chcę!

Zaczęłam kombinować. Część części :) składowych poszła gładko. Kulki na ciałko, guziczki, nóżki robiłam chyba z 3 razy.

image

Problemem była głowa. Nie zakładałam, że będzie się od ciałka odczepiać, ale kształt sam w sobie nie należał do najłatwiejszych.

image

Po kilku próbach wykorzystałam metodę, której nauczyłam się przy maskotce Snoopiego. I po złączeniu Olafa w całość, jestem z niego niezmiernie dumna :))

image

image

image

Nie ukrywam, że Olaf musiał swoje „odleżeć”, zanim sie do niego zabrałam. Minionki, Spongebob, chłopaki z Adventure Time .. Olaf czekał na swoją kolej od kwiatnia, aż do wczoraj.

Jako mały bonus dorzucam zdjęcie Olafa ze Spongebobem i to nie jednym :))

image